Przejdź do treści głównej

Polityka na boisku. Czy radny powinien grać w barwach Mazura?

Gostynin, 10 października 2025 r.
W najbliższym meczu towarzyskim Oldboyów Mazura z Reprezentacją Artystów Polskich na murawie zobaczymy znane nazwiska — w tym radnego miejskiego, Łukasza Flejszera. Jego występ wzbudził jednak kontrowersje wśród mieszkańców i kibiców. Wiele osób zadaje pytanie, czy polityk, który nigdy nie reprezentował barw MKS Mazur, powinien występować w jego drużynie.

Sportowe święto czy polityczny lans?

Mecze oldboyów mają być wydarzeniami wspomnieniowymi i integracyjnymi — spotkaniem byłych zawodników, działaczy i sympatyków klubu. Tymczasem obecność radnego na boisku niektórym wydała się próbą wykorzystania sportu do celów wizerunkowych.

– Dla nas Mazur to nie tylko klub, to kawał historii. W drużynie oldboyów powinni grać ludzie, którzy naprawdę tworzyli tę historię, a nie politycy szukający rozgłosu – mówi jeden z kibiców, proszący o anonimowość.

Niektórzy komentują, że lokalni politycy coraz częściej pojawiają się na takich wydarzeniach nie z pasji, lecz z kalkulacji. Bo sportowe emocje, zdjęcia w klubowych barwach i uśmiechy na murawie łatwo przerodzić w element kampanijnego wizerunku.

                                                                                                         zdjęcie: gostynin.info/FB

Granica między społecznym zaangażowaniem a autopromocją

Nie ma nic złego w tym, że przedstawiciele samorządu wspierają lokalny sport. Wręcz przeciwnie – ich obecność często pomaga w nagłośnieniu wydarzenia czy pozyskaniu sponsorów. Problem zaczyna się wtedy, gdy udział w meczu staje się formą autopromocji, a nie autentycznego wsparcia.

– Od radnych oczekuje się przejrzystości i skromności. Występ w barwach klubu, którego się nigdy nie reprezentowało, może być odbierany jako nadużycie zaufania mieszkańców – komentuje dr Ewa Mierzejewska, ekspertka ds. etyki życia publicznego.

                                                                           grafika: MKS Mazur Gostynin/FB

Sport  nie powinien być sceną wyborczą

Symbole klubowe, tradycja i historia Mazura są dla wielu mieszkańców częścią lokalnej tożsamości. Dlatego ich wykorzystywanie w kontekście politycznym budzi zrozumiałe emocje.
Radni, jako osoby publiczne, powinni szczególnie uważać, by nie zacierać granicy między reprezentowaniem społeczności a promowaniem własnej osoby.

– Boisko to nie miejsce na polityczne gierki. Jak ktoś chce grać, niech gra, ale fair a nie omamia społeczęstwo – mówi jeden z byłych zawodników Mazura.

Wizerunek radnego a zaufanie wyborców

Każdy występ osoby publicznej jest oceniany przez pryzmat jej funkcji. Dla jednych obecność radnego na murawie to tylko drobny epizod, dla innych – symboliczny gest pokazujący, jak polityka przenika coraz głębiej w sfery, które powinny być od niej wolne.

Na końcu pozostaje pytanie, które zadają dziś mieszkańcy:
czy udział w meczu to faktycznie wsparcie dla lokalnej inicjatywy, czy tylko próba ogrzania się w blasku sportowych reflektorów na nowej murawie boiska ?


🖋️ Autor: Redakcja 

Komentarzy (2)

Dodaj komentarz